Rozwój poznawczy

Nie mogę się doczekać, aż rozpoznasz wszystkich bliskich.

Tak jak mama, tak jak tata

Proste, codzienne zabawy wpływają nie tylko na budowanie więzi między dzieckiem, a rodzicami. Rozwijają także potencjał intelektualny i kreatywność dziecka.

Na zabawy z maluszkiem nigdy nie jest za wcześnie. Już kilkumiesięczne dziecko potrafi wchodzić w interakcje z rodzicami. Jedną z pierwszych zabaw jest „a ku ku”. Rodzic zasłania sobie twarz i po chwili pokazuje się maluszkowi. Niby nic. Ale wystarczy kilkanaście razy i dziecko zaczyna rozumieć na czym zabawa polega. A z jego perspektywy to zabawa znacznie poważniejsza niż z perspektywy dorosłego. Otóż maluszek uświadamia sobie, że nawet jeśli rodzic znika – to nie znika na zawsze, za chwilę się pojawi. W świadomości dziecka zaczyna budować się myśl, że to, że przez chwilę nie widzi mamy, nie znaczy, że już więcej jej nie zobaczy. A to dla niego odkrycie przełomowe.

Także prosta zabawa w robienie „pa pa” to jedna z pierwszych sytuacji, kiedy niemowlę wchodzi w rzeczywistą interakcję z dorosłym – odpowiada na jego gest. Podobny wymiar ma nieco męcząca i nużąca dla rodzica zabawa w wyrzucanie zabawki z łóżeczka czy wózka. Dziecko wyrzuca, rodzic podnosi – gdzie tu zabawa? Otóż dla malca istotne jest odkrycie swojej sprawczości – dziecko jest w stanie wywołać określoną reakcję u dorosłego, czuje więc, że ma wpływ na tę relację.

W burzeniu zbudowanej przez rodzica wieży (malec nauczy się budować wieżę z klocków dopiero za kilka miesięcy) malec uczy się, że swoim działaniem może wywołać za każdym razem tę samą reakcję, uczy się, że potrącone klocki upadają. I że rodzic mają nieograniczone pokłady cierpliwości.

Już kilkumiesięczny maluch bierze aktywny udział w zabawie, uczy się w niej i buduje relację z rodzicem. Dlatego tak niezwykle istotne jest by bawić się z malcem jak najczęściej.

Uważni obserwatorzy

Po ukończeniu pierwszego roku życia pojawiają się u maluszka próby naśladowania zachowania rodziców. Nagle smyk sięga po łyżeczkę i zaczyna karmić misia, układa lalkę do snu, używa szczotki, by uczesać mamę. Za kilka kolejnych miesięcy rodzice zauważą u dziecka swoje własne gesty, zachowania, miny i słowa. Dwuletni malec potrafi już w zabawie naśladować to, co dzieje się w domu – traktuje swoje zabawki, tak samo jak traktowane jest przez rodziców, zajmuje się nimi tak, jak zajmują się nim mama i tata. Za kolejnych kilkanaście miesięcy w zabawie maluch będzie odwzorowywał to jak rozmawiają ze sobą dorośli, będzie używał podobnych zwrotów. Wprowadzi też do zabawy codzienne wydarzenia w których wziął udział – zacznie leczyć pluszaki, podawał im syropy, będzie chodził po pokoju z klockiem udającym komórkę i załatwiał ważne sprawy, wielką poduszkę zamieni w samochód, wyciągnie garnki i łyżki i będzie gotował ulubioną zupę. Dzięki temu będzie ćwiczył rozumienie życia społecznego, rozwijał się emocjonalnie, trenował wyobraźnię. Pamiętajmy jednak, że do zabawy dziecko potrzebuje towarzystwa. Mama i tata nie mogą dać swojemu maluchowi bardziej cennego prezentu niż czas i uwaga. Dlatego warto usiąść na dywanie i wejść w świat swojej pociechy. I niczego nie narzucać. Tylko obserwować, przyjmować podarowane nam role i podążać za maluchem.

Więcej informacji na temat rozwoju dziecka znajdziesz na Enfamil.pl

powrót do listy artykułów