Rozwój społeczny

Nie mogę się doczekać, aż poznasz pierwszych przyjaciół

To właśnie ja

Niemowlę wydaje się całkowicie zależne od mamy, ale już kilkumiesięczne dziecko uświadamia sobie, że jednak jest odrębnym człowiekiem.

Zaczyna się od dziewięciomiesięcznej symbiozy. W ciąży dziecko i mama są w stałym, najbliższym kontakcie. Jedzą to samo, czują to samo, ciało matki stanowi dla malca idealną ochronę. Poród to pierwszy krok w kierunku separacji, ale zanim ona nastąpi minie wiele miesięcy.

Tylko mama i ja

Noworodek potrzebuje obecności mamy jak powietrza. To właśnie ona zapewnia mu poczucie bezpieczeństwa. Poród jest dla malca trudnym przeżyciem – z ciepłego, cichego, ciemnego miejsca, gdzie stale słyszy bicie jej serca, trafia do chłodnej, jasnej sali porodowej pełnej światła i dźwięków, których malec nie zna. Nic dziwnego, że płacze w niebogłosy. Dopiero fizyczna bliskość mamy, zapach jej skóry, tętno, głos przywraca dziecku spokój. Ono ma nadal poczucie, że mama jest jego częścią. I minie pół roku zanim uświadomi sobie, że to jednak dwie różne osoby. Do tego momentu malec będzie potrzebował jej stałej obecności, a jej zniknięcie obniżało jego poczucie bezpieczeństwa. Bo jest jej częścią.

Małe dzieci uwielbiają zabawki z lusterkiem. Ale kilkumiesięczny malec nie jest w stanie uświadomić sobie, że ten śmieszny człowieczek w lusterku to on. Lubi patrzeć na lusterko, zaglądać temu komuś w oczy, naśladować jego miny, ale zrozumienie, że patrzy na siebie jest dla niego jeszcze za trudne.

Czy ja to ja?

Około 8 miesiąca życia dziecko wie już, że on i mama to dwie odrębne osoby. Ale wcale go to nie uspokaja – wie już, że mam jest osobna i może np. wyjść z pokoju. Ale nie potrafi jeszcze zapamiętać jej obrazu i uświadomić sobie, że ona nie zniknęła na zawsze, że zaraz wróci. W tym okresie pojawia się lęk społeczny – dziecko zna już twarze swoich bliskich, wie już kto jest obcy. Reaguje płaczem na widok dawno nie widzianej cioci, wtula się w mamę, gdy w domu pojawia się ktoś nowy. Ale poza takim rozróżnieniem dochodzi do kolejnego przełomu. Dziecko coraz uważniej zaczyna się przyglądać odbiciu w lustrze, gdy np. mama trzyma go na rękach. Bo skoro ono czuje mamę, samo się do niej przytula, to kim jest ten dzidziuś tulący jego mamę w lustrze? Bingo! Koło 10 miesiąca dziecko już wie – to ono! Chętnie staje przed lustrem, robi miny, tańczy i macha rączką. Masz wątpliwości czy dziecko zdaje sobie sprawę, że patrząc w lustro widzi siebie? Załóż mu czapkę lub zrób na buzi plamkę z kremu. Malec ściągnie sobie czapeczkę i wytrze buzię. To najlepszy dowód na to, że smyk ma świadomość, że patrzy na swoje odbicie.

A teraz do dzieci!

Maluchy początkowo bawią się obok siebie. Do około 2 roku życia traktują inne dzieci jak żywe zabawki, a nie towarzyszy zabaw. Siedzą razem na dywanie, czasem wyrwą sobie jakąś zabawkę, ale raczej nie ma między nimi interakcji. Dopiero w okolicy trzecich urodzin malec zaczyna dostrzegać w innych dzieciach szansę na urozmaicenie zabawy. Wtedy właśnie smyk próbuje przyłączyć się do innych dzieci, np. stając blisko nich i zaglądając w oczy. Bardziej wylewne maluchy starają się całować ulubionego kolegę. W tym okresie warto pomóc maluchowi w nawiązywaniu kontaktów zapewniając mu codzienne towarzystwo innych dzieci. Na tym etapie większość dzieci jest już gotowych do przedszkolnego debiutu. Jeśli rodzice jeszcze nie decydują się na posłanie malca do przedszkola można spotykać inne dzieci na placu zabaw czy w dziecięcych klubikach. Warto też rozejrzeć się wśród znajomych, którzy mają dzieci w podobnym wieku i zorganizować maluchom wspólne popołudnie. Kontakt z rówieśnikami to idealny sposób, by uczyć się bycia z ludźmi.

Więcej artykułów na temat rozwoju dziecka znajdziesz na Enfamil.pl

powrót do listy artykułów