Rozwój komunikacyjny

Nie mogę się doczekać, aż powiesz to najważniejsze słowo.

Jak wspomagać naukę mowy maluszków w pierwszym roku życia?

Pierwsze urodziny to z reguły ten moment, kiedy nawet najbardziej oporni adepci kursu mówienia chcą wreszcie pokazać, co potrafią. A to, co powiedzą, w dużej mierze zależy od tego, czy i jak malec był zachęcany do trenowania mowy.

Niektóre maluchy uczą się mówić szybciej, inne wolniej. Duża w tym rola rodziców, którzy mogą samodzielnie wspomagać rozwój mowy swojego maluszka. To przecież mama i tata spędzają z pociechą najwięcej czasu, najlepiej znają jej charakter i temperament i to oni wiedzą, jak i kiedy wykorzystać chwile dobrego nastroju malca na odpowiednie ćwiczenia stymulujące. W taki sposób, nie będąc wcale logopedami, mogą pozytywnie wpływać na kształtowanie mowy swojego malca.

Akcja – stymulacja

Co mamy na myśli pisząc o stymulacji? To naprawdę nic skomplikowanego – chodzi po prostu o ćwiczenia z zakresu artykulacji oraz zachęcania dziecka do naśladowania otaczających go dźwięków. Warto przy tym mieć na uwadze, że rozwój mowy idzie w parze z rozwojem ruchowym, dlatego należy pamiętać o wplataniu elementów aktywności fizycznej. Powinno odbywać się to jak najbardziej naturalnie, czyli np. podczas zabaw paluszkowych, wyliczanek czy obrazowaniu ruchami ciała słyszanych historyjek.

Podstawowym zadaniem mamy i taty jest jak najczęstsze mówienie do dziecka. Powinni posługiwać się zwięzłym językiem i znanymi dziecku słowami (początkowo nie warto używać zaimków), a także koniecznie nawiązywać z pociechą kontakt wzrokowy. Dziecko cały czas powinno także znajdować się w tzw. "kąpieli słownej". Na czym ona polega? To po prostu mówienie o wszystkim, co dziecko otacza. Nazywanie otaczających przedmiotów, wykonywanych czynności czy stanów emocjonalnych pomaga maluszkowi w zdobywaniu prawidłowych wzorców językowych. A że dziecko w dużej mierze uczy się poprzez naśladownictwo, potrzeba mu wielu słownych bodźców. Każdą zabawę i każde zdarzenie rodzice mogą wykorzystać jako kolejny punkt wyjścia do nauki mówienia. Miła atmosfera i naturalny sposób nauki, która jest jakby "przy okazji" gry czy zabawy to klucz do… małej gadułki.

Od ok. 6. m. ż., kiedy dziecko z reguły potrafi już przyjąć pozycję siedzącą, opiekunowie powinni skupić się na nazywaniu tych przedmiotów, które są w zasięgu wzroku bobasa. Dlaczego? Bo łatwiej zapamiętać nazwę tego, co ma się w danej chwili przed oczami. Poza tym do dziecka należy mówić prawidłowo, bez zdrabniania wyrazów, bo ma poznać ich właściwie brzmienie i uczyć się poprawności, prawda? Ważne także, aby malec otaczany był bogatym zasobem słów, nawet jeśli wielu z nich jeszcze nie rozumie, ponieważ w taki sposób tworzony jest tzw. językowy potencjał. Rodzice powinni także naśladować wydawane przed dziecko dźwięki, a zatem razem z nim gaworzyć i sylabizować. Ważne jest, by towarzyszyła temu wyraźna mimika, a używane gesty zawsze należy łączyć z danym poleceniem i komunikatem słownym. I najważniejsze – dziecko do mówienia należy zachęcać, a nie je zmuszać!

Nie moglibyśmy oczywiście także nie wspomnieć o czytaniu bajek! Czytanie i opowiadanie dzieciom historii niebywale wzbogaca ich słownictwo, rozwija wyobraźnie, wspomaga kreatywność i zachęca do późniejszego samodzielnego czytania. Warto na początku wybierać te pełne rymów i mające wyraźny rytm. Jeśli dziecko powtarza je razem z rodzicami, naturalnie uczy się wypowiadania trudniejszych zbitek wyrazowych a gdy towarzyszy temu wskazywanie odpowiednich przedmiotów, tak spędzony czas nie tylko bawi, ale i skutecznie uczy.

Ponieważ na szybkość nauki mowy wpływ ma także m. in. poziom koordynacji wzrokowo-ruchowej, warto wykonywać ćwiczenia grafomotoryczne, czyli mówiąc prościej ćwiczenia z plasteliną, kredkami czy farbami (ze starszakami). Istotne są także ćwiczenia narządów mowy, czyli języka, żuchwy i podniebienia miękkiego, które są wyjątkowo proste. Oblizanie ust (i skóry wokół) jak kotek, zlizywanie sosu z talerzyka, oblizywanie dokładne łyżki, robienie śmiesznych min, nadymanie policzków czy kreślenie w powietrzu kółek wysuniętym językiem to doskonały trening i baza do późniejszego prawidłowego wypowiadania poszczególnych dźwięków, wyrazów, wyrażeń a wreszcie dłuższych wypowiedzi.

Więcej artykułów na temat rozwoju dziecka znajdziesz na Enfamil.pl

powrót do listy artykułów