Rozwój poznawczy

Nie mogę się doczekać, aż rozpoznasz wszystkich bliskich.

Co ono już potrafi?

Jeszcze wczoraj trzymałaś w ramionach noworodka, a dziś malec już tyle umie. Sprawdź czego nauczy się za chwilę.

Dzieci rozwijają się z prędkością światła, co chwila zaskakując rodziców. Pierwsze zaskoczone okrzyki pojawiają się, gdy malec leżący dotąd nieruchomo, przekręci się z boku na bok. A potem idzie już lawinowo!

Po pierwszych urodzinach

Wreszcie stoi pewnie na własnych nogach i potrafi już zrobić pierwsze kroki. Na to zwykle bardzo czekają rodzice, by uznać, że czasy niemowlęce już się skończyły. Roczniak umie też wskazać swoich bliskich (także wujka czy dziadka, których często widuje) i nazwać tych najukochańszych prostym słowem „mama”, „baba”, „tata”, „dziadzia”, uwielbia też wyrazy dźwiękonaśladowcze np. „hau”, „miau”. Wie, gdzie ma oko i nos, pokazuje gdzie jest słonko. Dziecko w tym wieku bawi się również w naśladowanie, odpowiada więc „pa pa”, robi „brawo”, gdy ktoś zrobi coś ciekawego. Potrafi też wykonać proste zadania: „Przynieś misia”, „podaj mi smoczek”. Rączka malca pracuje coraz bardziej precyzyjnie – potrafi już włożyć i wyjąć klocek z pudełka, manipulować zabawkami, potrząsać nimi, lubi bawić się klockami i udaje mu się ustawić wieżę z dwóch, trzech elementów.

Gdy ma półtora roku

Jest niezwykle sprawne ruchowo. Biega, podskakuje, wspina się na wszystko. Dlatego staraj się nie nosić malca – potrafi już przecież wchodzić i schodzić po schodach, a każdy kolejny krok to trening dla małych nóżek. Przyzwyczajaj też malucha, że na spacery też można chodzić piechotą i jest to o wiele ciekawsze niż siedzenie w wózku – wszystkiego można dotknąć, powąchać, samodzielnie wybrać drogę.

Półtoraroczne dziecko chce też samo jeść – nie jest jeszcze w stanie samodzielnie skończyć posiłku, ale dobrze jest dać mu do rączki dziecięce sztućce, niech się uczy. Nawet za cenę bałaganu i pobrudzonych ubranek. Im częściej będzie próbował, tym wcześniej dojdzie do wprawy.

Jeśli dasz mu do ręki kredki, na kartce pojawią się bazgroty. Niewiele przedstawiają, ale to świetny trening ręki. Warto zainwestować w farby, kredki do malowania w wannie – niech malec rysuje, ile się da. Takie ćwiczenia ręki pomogą później w nauce pisania.

Dziecko potrafi kopnąć piłkę, stara się rzucać coraz dokładniej. To idealna zabawa – wykorzystuj piłki, balony, zgniecione gazety, by malec ćwiczył precyzję.

Maluszek potrafi wskazać części ciała, niektóre z nich potrafi też nazwać. Nie martw się jednak, jeśli twój smyk mówi zaledwie kilka słów – rozwój mowy to bardzo indywidualna kwestia.

Dziecko lubi słuchać czytanych przez ciebie opowieści, ogląda obrazki, wskazuje na nich zwierzątka i przedmioty. Jednak żeby sprawnie to robił potrzebuje codziennego treningu z książką.

Niektóre półtoraroczne dzieci żegnają się z niemowlęcymi akcesoriami – smoczkiem, pieluszką, piersią mamy. Pamiętaj jednak, żeby nie ścigać się w tych kwestiach z innymi mamami – zwracaj raczej uwagę na to, do czego gotowe jest twoje dziecko. Bo ogromna większość dzieci w tym wieku nie jest jeszcze gotowa np. na trening czystości.

Dzielny dwulatek

Po drugich urodzinach dziecko w niczym nie przypomina już bezbronnego niemowlęcia. Malec potrafi już tak wiele! Opanował korzystanie z nocnika (albo jest w trakcie treningu). Zapomniał po co używa się smoczka. Samodzielnie potrafi zjeść drugie danie i coraz mniej zupy ląduje na podłodze. Dziecko jest też sprawne fizycznie – nie tylko biega i skacze, ale potrafi też wspinać się na drabinki, huśtać na huśtawce, a nawet jeździć na rowerku biegowym. Lubi tańczyć i porusza się rytmicznie w takt muzyki.

Dziecko chętnie sięga po klocki (potrafi już ustawiać wieże, nie tylko je burzyć), proste puzzle (łączy obrazki w pary, składa całość z dwóch, trzech części), zaczynają je ciekawić książeczki z naklejkami. Chętnie rozwiązuje zagadki, a te, które już mówią (dwulatki zazwyczaj potrafią już powiedzieć zdanie złożone z dwóch wyrazów, np. „mama daj”), uczą się prostych piosenek lub wierszyków. Jeśli dasz dziecku kartkę i kredki, nie będzie już tylko bazgrał, ale jego rączka potrafi też pracować precyzyjnie i kreśli koła.

Dziecko umie też samo zdjąć i założyć skarpetki, spodnie, czapkę lub luźne rękawiczki. Nawet jeśli coś jest dla niego trudne, chętnie próbuje i powtarza „ja sam”. Warto zachęcać smyka, by robił wiele rzeczy samodzielnie – to idealny moment na trening, potem zapał do samodzielności nieco stygnie. Malec może sam myć rączki, zęby (mama musi poprawić), zakładać pidżamkę, wrzucać klocki do pudełka po skończonej zabawie. A rodzicom pozostaje obserwowanie jak z każdym dniem dziecko potrafi coraz więcej.

Więcej artykułów na temat rozwoju dziecka znajdziesz na Enfamil.pl

powrót do listy artykułów