Rozwój społeczny

Nie mogę się doczekać, aż poznasz pierwszych przyjaciół

10 rzeczy, które budują w dziecku poczucie bezpieczeństwa

Zaspokojenie potrzeby bezpieczeństwa jest dla dziecka o wiele ważniejsze niż własny pokoik, superciuszki czy najlepsze zabawki edukacyjne.

Zbudowane na samym początku poczucie bezpieczeństwa to podstawowy potencjał, z którym dziecko idzie dalej w życie. Pomaga mu wierzyć w to, że świat jest przyjaznym miejscem, i buduje jego wiarę we własne siły – mówi dr hab. Agnieszka Maryniak, neuropsycholog, profesor Uniwersytetu Warszawskiego na Wydziale Psychologii. Czego potrzebuje niemowlę, by czuć się dobrze i bezpiecznie?

1 Bliskość

Dziecko musi mieć przynajmniej jedną osobę, do której jest przywiązane. Kogoś, kto jest przy nim, komu ufa.

– Taka osoba (lub osoby) jest dla niego buforem, a zarazem łącznikiem między nim a nieznanym jeszcze światem. To ona mu ten świat przybliża – tłumaczy prof. Agnieszka Maryniak. Ta pierwsza ważna relacja będzie wzorem dla wszystkich następnych. Powinna być trwała i naprawdę bliska.

2 Kontakt fizyczny

Mały człowiek ma ogromną potrzebę kontaktu fizycznego z bliską osobą. Najszczęśliwszy jest wtedy, gdy czuje znajomy zapach, jest tulony, noszony, głaskany, kołysany w ramionach. To nie fanaberia ani wymuszanie uwagi, tylko coś, bez czego nie sposób się obyć.

3 Reagowanie na S.o.S

Niemowlę ma tylko jeden sposób na zakomunikowanie światu, że potrzebuje pomocy – płacz. Gdy go nie ignorujesz, dowiaduje się, że ma na kogo liczyć i że ono samo nie jest bezradne, bo przecież poradziło sobie: wezwało pomoc i ona nadeszła. Nie bój się, że wychowasz tyrana. Noworodki i małe niemowlęta nie potrafią jeszcze manipulować otoczeniem. Jeśli płaczą, to znaczy, że potrzebują pomocy, nawet jeżeli są najedzone.

4 Względny spokój

– Są niemowlęta, które świetnie tolerują to, że wokół nich sporo się dzieje, i takie, które potrzebują więcej spokoju. Trzeba rozpoznać potrzeby dziecka, zobaczyć, jak reaguje i nie robić niczego na siłę – radzi prof. Maryniak. – Nawet bardzo wrażliwego, wycofanego dziecka nie można jednak trzymać pod kloszem. Trzeba mu dostarczać nowych doświadczeń stopniowo, na miarę jego możliwości ich przyjmowania.

5 Rytm dnia

Nie musisz z zegarkiem w ręku pilnować pory wyjścia na spacer czy kąpieli i denerwować się, jeśli z jakiegoś powodu plany trzeba zmienić. Chodzi jedynie o to, by dziecko nie żyło w chaosie, np. by nie szło spać raz o godz. 19, a raz o 24; raz tu, raz gdzie indziej. – Plan dnia powinien być w miarę uporządkowany, ale jednocześnie plastyczny, dostosowany do konkretnej sytuacji – radzi dr Maryniak.

6 Granice

Nawet niemowlę powinno wiedzieć, co mu wolno, a czego nie. Dzięki temu jego świat jest bezpieczniejszy, bardziej zrozumiały. – Zasady powinny być stałe. Jeśli np. nie wolno samodzielnie wchodzić na czworakach po schodach, to nie wolno, i już – mówi prof. Maryniak.

7 Swoboda

Zakazów i nakazów nie powinno być dużo, bo łatwo się w nich pogubić, a świat, w którym nie wolno zbyt wielu rzeczy (nie dotykaj, nie ruszaj, nie rób tego, nie rób tamtego) wydaje się groźny i pełen pułapek. Lepiej zorganizować otoczenie dziecka tak, by mogło je badać, a więc to, czego nie wolno dotykać (leki, chemikalia, ostre przedmioty etc.), umieścić poza zasięgiem jego rąk.

8 Przestrzeń dla własnej inicjatywy

Dziecko potrzebuje kontaktu z bliskimi, chce, żeby do niego mówiono i bawiono się z nim. Ale potrzebuje też przestrzeni dla siebie oraz tego, by i ono mogło wyjść z inicjatywą. Reagując na jego zaczepki czy dając mu spokój, gdy ma dość zabawy, pomagasz mu oswajać świat, uwierzyć, że coś potrafi (np. skutecznie zachęcić cię do kontaktu albo zapewnić sobie odpoczynek).

9 Spokój rodziców…

Jeśli podczas nauki chodzenia bobas upadnie, a mama przybiegnie do niego z krzykiem, jakby właśnie spadał w przepaść, dziecko uzna, że jest się czego bać. Jeśli mama będzie opanowana, pocieszy w razie potrzeby, ale zrobi to spokojnie, maluszek przekona się, że nic strasznego się nie stało, więc że można spróbować jeszcze raz. Podobnie jest w wielu innych sytuacjach.

10 …i ich wiara w maluszka

– Warto zaufać dziecku, wierzyć w jego siły i pozwalać mu na podejmowanie nowych wyzwań – mówi prof. Maryniak. Gdy np. wchodzi na czworakach na sofę, trzeba asekurować je, ale warto też cieszyć się, że uczy się czegoś nowego i docenić jego trud. Im więcej maluch umie, tym pewniej i bezpieczniej się czuje!

Tekst: Beata Turska

Więcej artykułów na temat rozwoju dziecka znajdziesz na Enfamil.pl

powrót do listy artykułów