Rozwój poznawczy

Nie mogę się doczekać, aż rozpoznasz wszystkich bliskich.

Angielski dla dwulatka?

Balet, zajęcia plastyczne, nauka języka. Na rynku jest mnóstwo ofert dla maluszków. Ale czy one rzeczywiści tego potrzebują?

Rozglądając się wokół można by uznać, że rodzic dziecka, które nie chodzi na żadne zajęcia dodatkowe, zaniedbuje jego rozwój. Przecież trzeba od najmłodszych lat kształtować talenty malca, nie wolno przegapić tego momentu, kiedy mózg rozwija się najszybciej, bo tego czasu nie da się cofnąć. Należy zacząć jak najszybciej. Rzeczywiście?

To prawda, że mózg człowieka nie jest już nigdy tak plastyczny i chłonny niż przez pierwsze 4-5 lat rozwoju. To prawda, że zdolność nauki jest w zenicie około 4 roku życia. Ale czy oznacza to, że trzeba dwulatka zapisywać na lekcje angielskiego?

Oczywiście są teorie mówiące, że jeżeli chcemy, by malec był dwujęzyczny i mówił z nienagannym akcentem należy rozpocząć naukę równolegle z nauką języka ojczystego. Warto jednak nadmienić, że by dziecko było dwujęzyczne, musi być zanurzone w drugim języku, obcować z nim codziennie przez wiele godzin, a nie brać udział w 15 minutowych zajęciach 2 razy w tygodniu.

Są także teorie mówiące o tym, że uczenie dziecka drugiego języka gdy nie oponowało ono jeszcze jeżyka ojczystego, nie potrafi czytać i pisać, a uwagę może utrzymać najwyżej na 20 minut, to pomyłka.

Jak się w tym połapać? Przede wszystkim trzeba by zastanowić się dla kogo rzeczywiście są zajęcia dodatkowe kierowane do kilkulatków? Dla dzieci? A może dla ich rodziców? Czy dwulatek potrzebuje zajęć dodatkowych?

Dwulatek potrzebuje najbardziej być dwulatkiem – spędzać czas na swojej naturalnej aktywności – zabawie i być blisko rodziców. Maluch w tym wieku poznaje świat przez zabawę i właśnie doświadczanie napędza jego rozwój. Dwu- , trzyletnie dziecko by dobrze się rozwijać musi się zmęczyć i ubrudzić – dotykać świata, smakować go, wspinać się, eksperymentować. Jeżeli rodzicom zależy na rozwijaniu funkcji językowych niech… czytają dziecku, zachęcają je do opowiadania tego, co widzą na obrazku lub tego co usłyszały w wieczornej opowieści. Mogą włączyć maluchowi płytę z dziecięcymi piosenkami po angielsku, ale raczej jako tło do tańca, niż metodę nauki nowych słówek.

Jeżeli rodzice chcą zapewnić dziecku jak najlepszy rozwój, niech sami zapewnią mu zajęcia dodatkowe – razem z mamą i tatą. Wyjście na basen (ale nie po to, by trenować kraula, ale by bawić się z rodzicami), wyjazd do zoo lub gospodarstwa agroturystycznego, wspólne spanie pod namiotem, lepienie z masy solnej, budowle z drewnianych klocków, wspinanie się na drzewo.

Takie zajęcia idealnie wpłyną na rozwój poznawczy, koordynację wzrokowo-ruchową, integrację sensoryczną. Jeśli dorośli się uprą mogą posłać malca na zajęcia. Tylko jakiego efektu oczekują i czy jest on możliwy do realizacji? Dziecko wszystkiego zdąży się nauczyć, gdy przyjdzie czas na naukę.

Więcej artykułów na temat rozwoju dziecka znajdziesz na Enfamil.pl

powrót do listy artykułów