Rozwój społeczny

Nie mogę się doczekać, aż poznasz pierwszych przyjaciół

Akcja separacja

Przez dziewięć miesięcy mama i dziecko są nierozłączni. Ale któregoś dnia muszą się od siebie oddalić. Dla dobra malca.

Noworodek niczego na świecie nie potrzebuje tak, jak bliskości mamy. Jej zapach, bicie serca, tembr głosu uspokaja go i zapewnia poczucie bezpieczeństwa. I tak trwają w bliskim kontakcie przez wiele miesięcy – mama odczytuje sygnały dziecka, rozumie jego potrzeby, właściwie je zaspokaja. Związek idealny. Do tego malec przez pierwsze pół roku życia nie ma świadomości, że mama jest odrębnym bytem. Wydaje mu się, że ono i matka to jedna osoba. Gdy dojrzewa w nim myśl, że mama jednak jest osobna – narasta w nim lęk. Bo skoro mama jest odrębna, to może się oddalić, zostawić dziecko. A przecież to od niej zależy jego poczucie bezpieczeństwa, pełny brzuszek i dobre samopoczucie. Nic dziwnego, że dziecko trzyma się blisko mamy, tylko na krótko oddalając się, by badać świat. Skoro bliska, niemal symbiotyczna relacja z mamą jest taka cudowna, dlaczego trzeba ją zmieniać? Po to, by dziecko prawidłowo się rozwijało.

A teraz z tatą

Ojciec może zrobić wszystko to, co mama, poza karmieniem piersią. Może także zrobić coś, czego mama zrobić nie może – stanąć między nią, a dzieckiem. To właśnie ojciec jest osobą, która może skutecznie wzmacniać separację dziecka. W jaki sposób?

Przede wszystkim dbać o to, by mama była nie tylko mamą, ale także kobietą. Pokazywać zazdrosnemu maluchowi, że rodziców łączy wyjątkowa więź, do której dziecko nie ma wstępu. Malec z pewnością będzie protestować – przez jakiś czas miał przecież matkę na wyłączność. Protest może łączyć się ze łzami i smutkiem dziecka, ale taka dawka frustracji jest niezbędna, a świadomość, że rodziców łączy silna, stabilna więź jest dla smyka paradoksalnie gwarancją bezpieczeństwa jego świata. Poza tym jasne pokazanie malcowi, że matka i jej miłość nie są na jego wyłączność stanowi dla niego podświadomie bodziec do rozwoju – dziecko uświadamia sobie, że matka nie może być jego partnerką, bo jest partnerką ojca, musi więc miłości, spełnienia szukać gdzie indziej. Wyraźne określenie granic związku rodziców pozwala dziecku na separację, wyjście w świat.

Separowanie się do mamy polega także na tym, że kilkumiesięczne, roczne dziecko uczy się nawiązywania bliskich relacji z innymi ludźmi. Pierwszą z nich jest zazwyczaj ojciec. On, zabierając dziecko od mamy, spędzając z nim czas, zajmując się nim, pokazuje mu, że nie tylko z mamą jest bezpieczne, że także ojciec je kocha, jest w stanie się nim zaopiekować, zadbać o jego potrzeby. Dziecko uświadamia sobie, że bliska obecność matki nie jest koniecznym warunkiem, by czuć się dobrze. A ta świadomość niejako uwalnia je od mamy, daje mu więcej swobody. Dzięki niej dziecko staje się bardziej samodzielne i mimo, że mama nadal jest centrum świata, to malec coraz chętniej korzysta z możliwości oddalenia się od niej i sprawdzenia, co jest za kolejnym zakrętem, testowania swoich umiejętności, doświadczania nowych rzeczy. A te działania są niezbędne, by dziecko mogło się rozwijać.

Więcej artykułów na temat rozwoju dziecka znajdziesz na Enfamil.pl

powrót do listy artykułów