Hop do wody!

Niemowlaki uwielbiają basen. A matki niemowlaków uwielbiają ojców zabierających na basen swoje pociechy. Spróbujcie!

Do 6 miesiąca niemowlę ma naturalnie zakodowaną zdolność pływania – zanurzone pod wodą automatycznie wstrzymuje oddech i zamyka usta. Nic dziwnego, przecież pierwsze dziewięć miesięcy życia spędziło właśnie w wodzie. Dlatego zabawa w basenie to będzie dla niego super frajda. Wystarczy się tylko dobrze do niej przygotować.

Odpowiednie miejsce

Niemowlęta na basenie nikogo już nie dziwią. Co więcej, wiele pływalni ma specjalne zajęcia dla bobasów oraz specjalnie podgrzewane brodziki (temperatura wody powinna wynosić 36 stopni – inaczej dziecko zmarznie). Dobrze, by woda w basenie była ozonowana, jest łagodniejsza dla delikatnej skóry dziecka od tej z chlorem. Warto sprawdzić także, czy pływalnia jest wyposażona w pianki i deski, urozmaicające dzieciom zabawę. Jeśli nie – zabierzcie z domu rękawki, dmuchane koło i piłkę – malec będzie miał się czym zająć i będzie bezpieczny.

Idealny ekwipunek

Przed wyjściem trzeba dobrze spakować torbę. Przede wszystkim zabrać ręczniki dla malca i dla rodzica, ubranka na zmianę (coś może spaść, zamoczyć się, lepiej mieć zapas), pieluszkę i pieluszkę do pływania, suszarkę do włosów. Jeśli idziesz na basen sam – weź ze sobą na pływalnię nosidełko samochodowe. Będziesz mógł w nim położyć ubranego już maluszka i gdy ten będzie bezpieczny, sam spokojnie się przebierzesz.

Oswajanie z wodą

Jeśli malec jest zdrowy i nie ma przeciwskazań od pediatry – wybierzcie się na basen jak najwcześniej. Dzieci świetnie się bawią, relaksują i rozwijają chlapiąc się w wodzie – masują i ćwiczą mięśnie, trenują koordynację ruchów, wzmacniają odporność organizmu. Niekoniecznie potrzebne są od razu zajęcia z profesjonalnym trenerem, wystarczą silne ramiona taty, pewnie trzymające dziecko. Gdy wejdziesz z malcem do wody, mów do niego spokojnie, wtedy będzie czuł się bezpiecznie. Pamiętaj tylko, by dziecko było zanurzone do linii barków – inaczej zmarznie. I teraz wszystko już zależy od Twojej inwencji twórczej. Podnoś i zanurzaj dziecko, holuj je po wodzie, przytulaj. Ważne, byście oboje dobrze się bawili. Dla smyka i tak najważniejsza jest twoja bliskość, dotyk i uwaga, którą mu poświęcasz. Reszta to tylko dodatek do taty.