5 prezentów, za które mama Twojego dziecka będzie Ci wdzięczna do końca życia

Świeżo upieczona mama nie marzy o pierścionku z diamentem ani perfumach z górnej półki. Sprawdź, jaki prezent da jej prawdziwą radość.

Chciałbyś ukochanej nieba przychylić, ale nie bardzo wiesz, z czego młoda mama ucieszyłaby się najbardziej? Ja też nie wiedziałem, dlatego zapytałem o to swoją żonę i zaprzyjaźnionych rodziców. Już wiem, że tego, co najcenniejsze, nie da się kupić za pieniądze.

Młodej mamie najwięcej radości sprawi:

1. Twoja obecność przy porodzie

„Był ze mną przez te wszystkie godziny, trzymał mnie za rękę i stawał na głowie, by mi pomóc”, „Dzięki niemu czułam się bezpieczniej”, "Starał się mnie rozśmieszać, ale wiedział też, kiedy przestać" – wspominają znajome młode mamy, które wybrały się na porodówkę ze swoimi partnerami. Tak wielkie przeżycie jak wspólny poród bardzo je do nich zbliżyło. Żadna z nich nie żałuje swojej decyzji. Zastanów się nad tym, jednak pamiętaj: nic na siłę. Zdarza się, że kobieta za żadne skarby nie chce, by przyszły tata widział ją w takiej chwili. Wtedy trzeba po prostu uszanować jej decyzję.

2. Pewność, że dziecko jest dla Ciebie tak samo ważne, jak dla niej

– Niedawno teściowa zapytała mnie, czy aby na pewno pomagam Hani przy Jaśku. Odpowiedziałem, że pomóc to ja mogę koledze zaholować auto do warsztatu, a dzieckiem zajmuję się razem z Hanią, bo przecież mnie też obchodzą jego kolki, nastroje i wszystko, co go dotyczy. To, że zmienianie pieluch czy usypianie jest również moim zadaniem, wydaje mi się oczywiste – mówi Zbyszek, tata półrocznego Jaśka. Hania, jego partnerka, potwierdza, że właśnie tak jest.
– Tu zresztą nie chodzi tylko o przewijanie czy noszenie – mówi. – Najważniejsza jest dla mnie świadomość, że dzielę z kimś odpowiedzialność za dziecko i że jest to ktoś, dla kogo ono także jest całym światem.

3. Ogarnięty dom

Tuż po porodzie kobieta może być obolała, dlatego weź na siebie wszystkie domowe obowiązki. Zrób to także wówczas, gdy jest w świetnej formie. Ona naprawdę ma teraz co robić.
– Czułam się nieźle, ale byłam tak pochłonięta córeczką, że gdyby nie mąż, pewnie umarlibyśmy z głodu, a o mieszkaniu boje się nawet myśleć – śmieje się Agnieszka, mama 3-miesięcznej Martynki. – Gustaw bez gadania wziął na siebie gotowanie, pranie, sprzątanie, zakupy. Fajne było też to, że nie musiałam odpowiadać na pytania w rodzaju "Kochanie, gdzie jest mop?".

4. Możliwość przespania kilku godzin z rzędu

Gdy zapytałem moją żonę co chciałaby dostać na urodziny, powiedziała, że najbardziej marzy o tym, by wreszcie się wyspać. I właśnie taką możliwość dostała, bo wziąłem "nocną wachtę" i przynosiłem jej synka tylko do karmienia. Zrób to samo, a na pewno nie trafisz kulą w płot: snu brakuje młodym mamom najbardziej. Przespana (choćby w części) noc, jest na wagę złota.

5. Zrozumienie i wsparcie

Huśtawka emocjonalna po porodzie to coś, nad czym naprawdę trudno zapanować.
– Raz się śmiałam, raz płakałam. Raz zachwycałam się każdym z osobna paluszkiem naszego dziecka, a raz tonęłam we łzach. Adrian, choć nie bardzo chyba rozumiał co się ze mną dzieje, znosił to z anielską cierpliwością – opowiada Kasia, mama 5-miesięcznego Tymka. Zrób to co Adrian. Nie dawaj dobrych rad, nie mów rzeczy w stylu "Weź się w garść". Bądź blisko. Wysłuchaj. Przytul.