Pierwsze wspólne wakacje – co zabrać dla dziecka na wyjazd nad morze

Słońce, plaża i… niemowlę? Czemu nie! Trzeba tylko odpowiednio się spakować.

Czy to, że w Waszym życiu pojawił się malutki człowiek, oznacza, że musicie upalne dni spędzać w mieście? Absolutnie nie! Dzieci uwielbiają podróże. Musicie jedynie spakować trochę niezbędnego sprzętu i wybrać odpowiednie miejsce.

Z dala od kurortów, za to z wyżywieniem.
Wybierając popularny kurort, ryzykujecie przepychanie się z wózkiem slalomem przez zatłoczone uliczki. Dobrym pomysłem jest wybranie ośrodka gwarantującego nie tylko nocleg, lecz także wyżywienie, bo szukanie wolnego miejsca w restauracji czy barze w porze obiadu w towarzystwie niemowlaka może skutecznie pozbawić Was apetytu. Świetnym rozwiązaniem będzie także domek letniskowy lub pokój z tarasem – dziecko może spać w wózku na powietrzu, a Wy w tym czasie relaksować się na leżakach.

Bezpiecznie na słońcu
Przebywanie na świeżym powietrzu jest bardzo zdrowe (zarówno Wy, jak i maluszek potrzebujecie witaminy D), ale smażenie się w pełnym słońcu jest szkodliwe (szczególnie dla delikatnej skóry niemowlaka). Dlatego wybierajcie się na spacery rankiem i popołudniami, gdy słońce nie świeci tak ostro. Zawsze smarujcie malca kremem z wysokim filtrem, zakładajcie przewiewne, luźne ubrania, a na głowę – kapelusik lub chustkę.

A co z plażą???
No tak – jechać nad morze i omijać plażę? Mało realne. Róbcie to jednak z głową. Na plażę wybierajcie się przed godziną 10 i po 16, gdy słońce nie świeci już tak mocno. Zabierzcie też parasol osłaniający od słońca lub składany namiot, w którym smyk będzie mógł się skryć przed żarem i wiatrem. Nie możecie oczywiście zapomnieć o zabawkach do piasku – wiaderku, łopatkach, czy konewce. Nawet jeśli dziecko jest zbyt małe, by bawić się samodzielnie, będzie chętnie patrzyło, jak rodzice budują babki z piasku, a malec zajmie się ich burzeniem. Idealnym sprzętem dla brzdąca jest też niewielki, dmuchany basenik (niektóre mają specjalne daszki, które chronią dziecko przed słońcem). Dobrze sprawdza się też lekka, dmuchana piłka, którą można kopać i rzucać nawet w wodzie.

Pamiętajcie jednak, że dla dziecka największą atrakcją na plaży jest woda, piasek i… rodzice. Pozwólcie dziecku chodzić boso po wodzie i piasku, to świetne ćwiczenie dla małych stópek. Połóżcie się na kocu i zaproście maluszka do zabawy – niech wspina się na Was, czołga po kocu, przytula. Bliskość rodzica, jego uwaga i czułość wygrywa z najbardziej pomysłowymi plażowymi zabawkami.